Gdy jeden kontrahent znika z dnia na dzień

Przez 10 lat jednoosobowa firma transportowa rozwijała się w oparciu o współpracę z jednym zleceniodawcą. Skala rosła stopniowo, a wraz z nią – flota pojazdów i zatrudnienie. W szczytowym momencie przedsiębiorca posiadał 8 pracowników, 3 własne samochody i 5 pojazdów w leasingu.
Wszystko zmieniło się w jednej chwili. Zleceniodawca z dnia na dzień wypowiedział umowę. Firma natychmiast straciła źródło przychodów, a zobowiązania pozostały. Same koszty leasingów i wynagrodzeń generowały dziesiątki tysięcy złotych miesięcznie. W ciągu jednego miesiąca zadłużenie przekroczyło 200 000 zł.
Szybka decyzja, która ochroniła majątek
Zanim pojawiły się pierwsze wezwania do zapłaty, przedsiębiorca zdecydował się na postępowanie o zatwierdzenie układu. To kluczowy moment – restrukturyzacja zablokowała egzekucję i ochroniła pojazdy przed zajęciem przez komornika, dając czas na znalezienie rozwiązania.
Już miesiąc po otwarciu postępowania przedsiębiorca nawiązał współpracę z nowym kontrahentem i zaczął generować pierwsze przychody. Choć wierzyciele ostatecznie nie przystąpili do układu, restrukturyzacja spełniła swoją najważniejszą rolę: zabezpieczyła majątek i umożliwiła odbudowę płynności.
Dzięki połączeniu nowych przychodów i finansowania pomostowego przedsiębiorca spłacił zobowiązania i uniknął upadłości.
Efekt
Firma przetrwała kryzys, zachowała kluczowe środki trwałe i możliwość dalszego działania. Skala działalności została ograniczona, ale przedsiębiorstwo pozostało na rynku – bez likwidacji i bez utraty floty, która była podstawą dalszego funkcjonowania.
Baza wiedzy
Sprawdź naszą bazę wiedzyUpadłość firm
Upadłość firm
Kontakt
Umów się z nami na bezpłatną, krótką rozmowę i sprawdź, jak możemy pomóc twojej firmie wyjść na prostą.
Wystarczy, że zostawisz swoje dane – odezwiemy się, by wspólnie omówić możliwe rozwiązania.


